Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Zwięzłość stylu – maksimum skuteczności, minimum wysiłku!

Zawarta w tytule artykułu reguła, znana z judo, zakłada osiąganie wyznaczonych celów jak najmniejszym nakładem pracy. Czy możemy w jakiś sposób odnieść ją do pisania? Naturalnie! W dzisiejszym wpisie pragniemy omówić kolejny z kanonów stylu komunikatywnego, czyli zwięzłość stylu. Zachęcamy do lektury!

Czy zwięzłość jest zła? Ależ skąd!

Wielu z nas zwięzłość kojarzy się z czymś negatywnym. Często możemy dojść do wniosku, że ktoś, kto udziela zwięzłych odpowiedzi, nie ma nam niczego ciekawego do powiedzenia. Wydaje się nam wręcz, że musimy z niego wyciągać odpowiedzi. Dziś pragniemy jednak spojrzeć na zwięzłość nieco inaczej – jako na przeciwieństwo niepotrzebnej rozwlekłości tekstu.

Styl zwięzły opierałby się zatem w takim przypadku na unikaniu w tekście słów, które nie pełnią funkcji komunikatywnych i nie są niezbędne ze względów stylistycznych. Zwięzły tekst trafia zatem ze swoim komunikatem wprost do odbiorcy – pamiętajmy, że zazwyczaj, zwłaszcza w sieci, mamy niewiele czasu na to, aby przykuć uwagę czytelnika. Dlatego też zwięzłość i dobitność komunikatu może być bardzo pożądana ze względów marketingowych. 

Pamiętajmy o elipsie!

Elipsa, znana też jako wyrzutnia, to środek stylistyczny opierający się pominięciu fragmentu zdania, który może być  z łatwością zrekonstruowany przez odbiorcę z jego kontekstu. Zarówno w mowie, jak i w piśmie, bardzo często posługujemy się elipsą, np. oznajmiając, że:

Obiad zjedzony (zamiast: Obiad został przez nas zjedzony).

Zadanie wykonane (zamiast: Zadanie zostało wykonane).

Pogoda nie najlepsza (zamiast: Pogoda jest nie najlepsza).

Lub:

Chcemy coś obejrzeć, ale nie wiemy co (zamiast: Chcemy coś obejrzeć, ale nie wiemy, co chcemy obejrzeć).

Z elipsą możemy spotkać się bardzo często także w powieściowych czy filmowych dialogach:

– Do kogo strzelałeś?

– Do mordercy (zamiast: Strzelałem do mordercy).

Pewnym szczególnym typem elipsy jest zeugma, czyli figura retoryczna opierająca się na jednoczesnym wykorzystaniu pojęć:

  • w rozumieniu dosłownym i przenośnym, np.

Wyszedłem z nałogu i na ludzi.

  • konkretnych oraz abstrakcyjnych, np.

Dałem mu 5 zł i spokój.

  • różniących się pod względem przypadku gramatycznego, liczby czy rodzaju, np.

Miał w domu kilka kotów i papugę.

Zeugma pozwala nam podporządkować kilka równorzędnych elementów wypowiedzi jednemu składnikowi, a przez to uniknąć niepotrzebnych powtórzeń. Opuszczony składnik zdania często zastępowany jest myślnikiem, np.:

Chorzy wracają do zdrowia. Zdrowi – do domów (wracają).

Potencjał marketingowy zeugmy jest olbrzymi – wykorzystując ją, możemy stworzyć chwytliwe, nieoczywiste hasła. Sami sprawdźcie!

Kiedy warto zastosować elipsę w stylu zwięzłym?

Nie obawiajmy się korzystać z elipsy, aby pozbyć z naszych tekstów określeń pustych znaczeniowo, tautologii czy powtórzeń synonimicznych.

Zamiast napisać

na terenie uczelni, napiszmy: na uczelni;

w miesiącu lipcu, napiszmy: w lipcu;

zyskałem moc i potęgę, napiszmy: zyskałem moc;

w godzinach popołudniowych, napiszmy: po południu;

owoc jabłoni, napiszmy: jabłko.

Szanujmy czas swojego czytelnika. Dodając wiele słów, niekoniecznie dokładamy sensu!

Unikajmy złożonych konstrukcji tam, gdzie wystarczą proste!

Co tu dużo mówić – jeśli chcemy, by tekst był możliwie zwięzły i zrozumiały, unikajmy skomplikowanych określeń w przypadku, gdy mogą one zostać zastąpione znacznie prostszymi.

Zamiast napisać

wydał orzeczenie, napiszmy: orzekł;

czynił przygotowania, napiszmy: przygotowywał;

wykonał telefon, napiszmy: zatelefonował;

złożył przysięgę, napiszmy: przysiągł.

Unikajmy również konstrukcji (struktur analitycznych) z wyrażeniami przyimkowymi, kiedy nie wnoszą one nic nowego do tekstu.

Zamiast napisać:

samochód w kolorze czarnym, napiszmy: czarny samochód;

ból o umiarkowanym nasileniu, napiszmy: umiarkowany ból;

wytarł podłogę przy użyciu szmatki, napiszmy: wytarł szmatką podłogę.

Język polski obfituje w wyrażanie współtworzone przez rzeczownik i przymiotnik. Jeśli tylko jest to możliwe i styl potoczny nie okaże się niestosowny ze względu na styl tekstu, napiszmy:

podstawówka, zamiast: szkoła podstawowa;

żaglówka, zamiast: łódź żaglowa;

zawodówka, zamiast: szkoła zawodowa;

polówka, zamiast: łóżko polowe.

Często, aby uniknąć w tekście powtórzeń, stosujemy omówienia, czyli peryfrazy. Nie ma w tym oczywiście niczego złego. Jednak pamiętajmy o tym, aby w miarę możliwości, zamiast nich stosować synonimy lub zaimki.

Zamiast więc napisać:

Joaquin Phoenix przyszedł na świat w 1967 roku. Późniejszy odtwórca roli Jokera nie miał łatwego dzieciństwa.

Napiszmy:

Joaquin Phoenix przyszedł na świat w 1967 roku. Aktor nie miał łatwego dzieciństwa.

Zamiast:

Mężczyzna studiował w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski znalazł pracę.

Napiszmy

Mężczyzna studiował w Poznaniu. Tam też znalazł pracę.

Nie zapominajmy przy tym, aby jak ognia wystrzegać się konstrukcji pleonastycznych, czyli popularnych pleonazmów. Jesteśmy na nie w szczególności narażeni wtedy, gdy próbujemy sztucznie wydłużyć tekst (np. w przypadku, gdy staramy się za wszelką cenę dobić do zleconych 4000 zzs… ). Pamiętajmy więc, żeby pisać:

fakty, zamiast: fakty autentyczne

cofać się, zamiast: cofać się do tyłu

w okresie, zamiast: okresie czasu

Elipsa… nie zawsze działa!

Chociaż zdążyliśmy już na łamach tego wpisu wysławić pod niebiosa elipsę, pamiętajmy, że możemy stosować ją wyłącznie wtedy, gdy odbiorca jest w stanie domyślić się, jaki fragment zdania został przez nas pominięty. A więc nasz zabieg nie przyczyni się do powstania zgrzytów stylistycznych bądź niejasności. Nie zapominajmy również, że powtórzenia nie zawsze są złe – często pozwalają nam zachować naturalny tok narracji i rozwiać wszelkie wątpliwości. A przecież tekst dobry to taki, który jest przede wszystkim zrozumiały dla naszego potencjalnego odbiorcy.

W następnym wpisie przyjrzymy się kolejnemu z kanonów stylu komunikatywnego – dynamiczności stylu. Zostańcie z nami!

Tekst ten powstał na podstawie artykułu Adama Wolańskiego Siedem kanonów stylu komunikatywnego, z którym możecie się zapoznać (warto to zrobić!), sięgając po Polszczyznę na co dzień pod redakcją Mirosława Bańki – czy jak redaktor woli – Mirosława Bańko!